Edycja i zmniejszanie zdjęć
Moja kuzynka Marta niedawno stała się szczęśliwą mężatką. Samo wesele było cudowną uroczystością. Jedzenie sprawiło, że podniebienia czuły się jak w niebie. Muzyka zmusiła nogi do szaleństwa na parkiecie. Panna młoda wyglądała niczym anioł w śnieżnobiałej sukni. Wyposażona w aparat postanowiła każdemu zapewnić pamiątkę w postaci ciekawych zdjęć. Biegałam między stolikami i uwieńczałam na fotografiach wesołą rodzinę. Zdjęcia tańczących par wychodziło genialnie, jednak ciężko było uchwycić dobry moment. Za każdym razem, gdy przyjęli właściwą pozycje, ktoś wchodził mi prosto przed obiektyw. Było ciężko, ale udało mi się wypełnić całą pamięć w aparacie dobrymi ujęciami. Wesele było wspaniałym, ale także meczącym wydarzeniem, więc od razu po powrocie do domu poszłam spać. Gdy obudziłam się od razu wzięłam się do pracy nad zdjęciami. Musiałam pozbyć się nieudanych fotografii. Oprócz tego czekało na mnie zmniejszanie zdjęć, musiałam nadać im odpowiednią ostrość barw i poprawić niedoskonałości, jak na przykład świecąca twarz. Z pomocą przyszedł świeżo upieczony małżonek, czyli ukochany mojej kuzynki. Znał się na rzeczy i pokazał mi jak sprawić, żeby zdjęcia były genialne i jednocześnie nie namęczyć się przy tym. Jego rady na pewno wykorzystam w przyszłości. Trochę trwało zanim wybraliśmy zdjęcia, które umieścimy w albumie. Fotografie wypadły genialnie. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać, aż będą wywołane. Na pewno będą wspaniałe prezentowały się w nowym albumie nowożeńców z białymi gołąbkami na okładce.
Tags: fotografia